17.09.2017

Mój ulubieniec - Shower Gel Hello Spring marki Isana



Gdybym miała wskazać na jeden jedyny atut długich, deszczowych wieczorów, bez wahania wskazałabym na kąpiele, a wraz z nimi na pachnące, nawilżające, a przede wszystkim odprężające kosmetyki!
Tym razem przedstawię Wam produkt, który wzbudził Wasze największe zainteresowanie w lipcowym poście z nowościami kosmetycznymi, a mianowicie limitowany żel pod prysznic z sokiem z brzoskwini Hello Spring marki Isana.



Po produkty tej marki nie sięgam zbyt często, na tle innych kosmetyków nie wyróżniają się one niczym szczególnym, stąd też brak mojego zainteresowania. Wyjątek stanowią żele pod prysznic. W tej kategorii zawsze lubię eksperymentować!

Hello Spring pochodzi z letniej edycji limitowanej i jest najbardziej rozchwytywanym produktem tej marki. W swoim składzie posiada m.in. Softpflege-Complex, który pomaga utrzymać równowagę wilgoci i chroni skórę przed wysychaniem. 

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Polyquaternium-7, Prunus Persica Juice, Bisabolol, Propylene Glycol, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Trideceth-9, Parfum, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Cl 15985, Cl 16185.



Jednak to nie skład gra tutaj pierwsze skrzypce! Głównym aspektem, na który zwraca uwagę większość klientek, jest zapach. Świeży, owocowy i pobudzający... 
Patrząc po pustych półkach śmiem twierdzić, że nie tylko mi przypadł do gustu. :]

Żel spełnia swoją rolę również w kwestii oczyszczania ciała. Doskonale myje, pieni się i usuwa zabrudzenia. I tak właściwie na tym tym mogłabym poprzestać... Dlaczego więc ten produkt jest moim ulubieńcem? Dlatego, że tak naprawdę poza skutecznym oczyszczaniem i pięknym zapachem, ja niczego więcej od żelu nie oczekuję! ;)

Drogeria Rossmann - 3,99 zł./300 ml.


12.09.2017

W gabinecie medycyny estetycznej - depilacja laserowa



Absolutnie nie da się zaprzeczyć, że w kobiecą naturę wpisane jest pragnienie bycia piękną, podziwianą i traktowaną ze szczególną atencją. Dlaczego? Bo choć na pozór poczucie to nie jest potrzebne do przetrwania, to z pewnością może podwyższyć naszą samoocenę, a tym samym jakoś życia.

Dzisiaj, ku spełnieniu marzeń i udoskonaleniu swojego wizerunku, rozpoczynam więc przygodę z depilacją laserową.


Edepilacja, czyli popularnie depilacja laserowa, to usuwanie cebulki włosów wraz z jej korzeniami. Zabieg ten jest szczególnie polecany osobom z tendencją do wrastania włosków lub tworzenia się podrażnień i stanów zapalnych.

Czy aby na pewno jest to skuteczna metoda?

Tak. Zabieg laserowego usuwania owłosienia daje efekt na zawsze! Warto jednak pamiętać, że skuteczność zabiegu zależy od koloru włosa oraz doboru odpowiedniej mocy promieni laserowych w czasie seansu. Najlepsze efekty uzyskają osoby z jasną skórą, a ciemnym i grubym włosem. Dlaczego? Ponieważ zawiera on najwięcej melaniny, która pochłania energię z urządzenia. Efekty jakie możemy uzyskać to 80-95% usunięcia włosów! Pozostałą część stanowi tzw. mieszek włosowy, który jest cienki i jasny, a co za tym idzie, trudny do usunięcia.
 

 Salon, który wybrałam mieści się w Lublinie przy Alejach Racławickich 44a.

Głównym powodem, dla którego zdecydowałam się na ten gabinet był fakt, iż posiadają oni w swoim asortymencie sprzęt Lightsheer Duet amerykańskiej firmy Lumenis. Lasery diodowe tej marki są uznawane za jedne z najsilniejszych i najskuteczniejszych na całym świecie! O jakości tego urządzenia świadczy m.in. certyfikat medyczny wydawany przez urząd ds. Żywności i Leków FDA oraz certyfikaty odpowiednich instytucji europejskich, w tym ISO 9001.



Skuteczne usuwanie owłosienia laserem polega na zniszczeniu mieszka wraz z macierzą za pomocą światła emitowanego przez urządzenie. Przenikająca do skóry wiązka energii jest pochłaniana przez barwnik włosa i zamienia się w ciepło, które ,,wypala" go od węwnątrz. Ważnym aspektem jest tutaj jego faza wzrostu. Urządzenie usuwa bowiem włosy tylko w fazie anagen, dlatego też ich zanikanie nie będzie przebiegać równomiernie, stąd konieczność powtarzania procedury w regularnych odstępach ok. 6 tygodni.



Przygotowanie do zabiegu - kilka wskazówek:

 Przygotowania do zabiegu u niektórych osób mogą trwać kilka tygodni, a nawet miesięcy, dlatego najlepiej skonsultować się z lekarzem, który będzie wykonywał zabieg, w celu ustalenia wszelkich szczegółów. W moim przypadku był to wywiad telefoniczny. Niestety, jak się okazało moja ogólna kondycja nie była prawidłowa, dlatego termin wizyty przesunął się o przeszło 3 tygodnie...

Lista przykazań do spełnienia przed przystąpieniem do zabiegu:
* pół roku wcześniej należy odstawić kuracje retinoidami (zarówno leki, jak i maści),
* należy zaprzestać opalania (także tego w solarium) oraz depilacji woskiem, pęsetą lub depilatorem już miesiąc przed planowaną wizytą,
* 2 tygodnie przed zabiegiem należy odstawić leki światło uwrażliwiające oraz zioła (również herbatki) o takim samym działaniu, np. nagietek czy dziurawiec,
* tydzień przed zabiegiem odstawić kosmetyki z drobinkami peelingującymi, 
* w dzień poprzedzający zabieg zrezygnować z balsamów nawilżających i antyperspirantów (w przypadku, kiedy decydujecie się na depilację pach).

Depilacja laserowa - przeciwwskazania:

Jak w przypadku każdego zabiegu, tak również przed depilacją laserową, trzeba spełniać odpowiednie kryteria. Przeciwwskazania są tutaj bardzo ważnym aspektem i nie trzeba ich bagatelizować! 
Pamiętajcie, że działanie lasera może okazać się brzemienne w skutkach, gdy: 
* jesteś w ciąży,
* masz zbyt opaloną skórą,
* chorujesz na nowotwory (również te przebyte), bielactwo, łuszczycę, padaczkę,
* posiadasz rozrusznik serca lub jesteś po świeżych zabiegach chirurgicznych,
* przyjmujesz leki światłouczulające (m.in. leki przeciwdepresyjne, antybiotyki stosowane do leczenia trądziku) lub leki obniżające krzepliwość krwi,
* posiadasz infekcje bakteryjne, wirusowe, grzybicze (mowa tutaj o partiach ciała, na których ma być wykonywany zabieg),
* stosujesz samoopalacze, bronzery, leki typu betakaroten.



Jak przebiega zabieg depilacji?

Pierwsza wizyta w gabinecie jest poprzedzona ankietą i szczegółową konsultacją z lekarzem. Kosmetolog przeprowadza wywiad, ocenia stan naszej skóry oraz typ włosów, aby na późniejszym etapie móc dobrać odpowiednie parametry lasera. Dla pacjenta jest to dość intymna i stresująca relacja, ale zapewniam Was, że doskonała kadra lekarska szybko rozwiewa wszelkie wątpliwości i lęki. Po wykonaniu próby laserowej mamy wrażenie, że przyszłyśmy na relaksujący masaż, a nie na inwazyjny zabieg w gabinecie medycyny estetycznej. 

Podstawowe obawy - BÓL:

Na wielu forach internetowych wyczytałam, że podczas depilacji laserowej odczuwamy ból, który jest porównywalny do wbijania w skórę mikroskopijnych igiełek. Brzmi przerażająco, prawda? Nic bardziej mylnego! Podczas zabiegu trwającego ok. godziny, dyskomfort odczułam praktycznie tylko w okolicach kostek. I było to raczej delikatne szczypanie, niż przeraźliwy ból, o którym pisały ,,doświadczone" klientki. Owszem próg bólu jest dosyć indywidualną kwestią i ma na to wpływ wiele czynników (m.in. to czy depilowałyśmy się wcześniej depilatorem bądź woskiem oraz to w jakiej fazie znajduje się nasz organizm), ale nie oszukujmy się, światło lasera nie przyprawi Was o palpitacje serca.


Po zabiegu...
 
Zabieg kończy się nałożeniem na skórę balsamu łagodzącego z filtrem SPF50, który zniweluje ewentualne zaczerwienienia i obrzęk. To jednak nie wszystko! Po wizycie w salonie należy wcielić w życie kilka podstawowych zasad:
 
* traktuj skórę bardzo delikatnie,
* nie podrażniaj jej preparatami z zawartością mydła, spirytusu bądź alkoholu (ciało po zabiegu najlepiej przemyj czystą wodą i delikatnie osusz ręcznikiem),
* nie korzystaj z basenów, sauny i gorących kąpieli,
* unikaj złuszczania naskórka i peelingów,
* zrezygnuj z opalania i samoopalaczy.


Osobiście skusiłam się na pakiet ,,do skutku" dwóch części ciała: łydki i uda.

 
Efekty końcowe będę mogła zauważyć dopiero za kilka miesięcy, ale już dzisiaj zapraszam Was na kolejny post, w którym będę mieć dla Was cenną niespodziankę! :)



27.08.2017

💕 Pielęgnacyjne nowości sierpnia 💕



Wciąż zabiegani i zapracowani zapominamy o sobie i swoich potrzebach. A przecież to nasza skóra jest lustrem wszystkich zaniedbań i grzeszków, jakie zdarza nam się popełniać każdego dnia. Brak snu, szybki tryb życia, brak odpowiedniego nawodnienia organizmu oraz zła dieta to tylko kilka z nich. Czas więc postawić na odpowiednią pielęgnację! 
Jesteście ciekawe jakie kosmetyki zagościły w mojej toaletce w minionym miesiącu?


1. Odświeżający, hamamelisowy tonik do twarzy (do skóry z niedoskonałościami) Evree - jego różany poprzednik doskonale odświeżał i uspokajał zaczerwienioną skórę, dlatego tym razem sięgnęłam po bliźniaczą wersję z wyciągiem z liści oczaru wirginijskiego.
Cena: 14,99 zł./200 ml.

2. Różany żel do mycia twarzy (do wszystkich typów skóry) Magic Rose Evree - również ten produkt został zakupiony pod wpływem zachwytu nad różaną wersją toniku. Oczekiwania względem niego są więc bardzo wysokie...
Cena: 16,99 zł./200 ml.


 3. Regenerujące serum do stóp Max Repair Evree - nie będę ukrywać; wobec kremów do stóp jestem bardzo wymagająca! Pozytywny wynik w moim teście otrzymują tylko nieliczni... Czy skoncentrowana formuła przeznaczona do skóry bardzo suchej, zrogowaciałej i popękanej znajdzie się w gronie moich ulubieńców?? Czas pokaże...
Cena: 9,49 zł./50 ml.


4. Kwiatowe balsamy do ciała Victoria's Secret:
* Secret Escape Sheer Freesia&Guava Flowers (frezja i kwiat gujawy),
* Total Attraction Cherry Orchid&Lily Blossom (orchidea i lilia) 
Używam ich od kilku lat i muszę przyznać, że są najlepszymi perfumowanymi musami do ciała ever!
💖💖💖
Cena: 41,99 zł./250 ml.


 5. Gruszkowy sorbet do ciała Perfecta Spa - raz na jakiś czas kupuję przypadkowe produkty, które zwyczajnie przykują moją uwagę. Ot tak, po prostu...
Cena: 13,99 zł./225 ml.


 6. Balsam do ciała w spreju Intensive Care Vaseline - to gadżet, który jest obecny w blogosferze od dobrych kilkunastu miesięcy. Zdania na jego temat są jednak mocno podzielone. Czas więc wyrobić sobie swoją opinię.
Cena: 24,99 zł./190 ml.

7. Balsam do ciała (przeznaczony do skóry suchej) Purely Pampering Dove - czy pistacja i magnolia w jednym opakowaniu może przynieść rozczarowanie?? Nie sądzę...
Cena: 15,99 zł./250 ml.


8. Krem na noc redukujący przebarwienia AA Cosmetics Laser White - w okresie letnim chętnie sięgam po kremy wybielające, które choć w minimalnym stopniu zlikwidują ewentualne zmiany pigmentacyjne na mojej twarzy. 
Mam tylko nadzieję, że Laser White to będzie godny zastępca Yasumi Discoloration.
Cena: 33,49 zł./50 ml.


9. Płyn micelarny do skóry wrażliwej Rival de Loop - to typowy gratis, który otrzymałam przy okazji kosmetycznych zakupów. Chętnie przetestuję, choć nie oczekuję od niego zbyt wiele...
Cena: 4,99 zł./200 ml.

10.  Nawilżający płyn micelarny 2w1 do skóry normalnej Hydrate BeBeauty - to mój stały bywalec w codziennej pielęgnacji. I sądzę, że nie tylko mój! Bo widząc jego ciągłe braki na sklepowej półce, odnoszę wrażenie, że nie muszę go dodatkowo reklamować. ;)
Cena: 4,99 zł/200 ml.


 11. Balsam do ciała Replenishing Ritual Dove - tym razem zapragnęłam mieć coś z tradycją. :)
 Zastanawia mnie tylko to logo, które sygnalizuje, że masło zostało zainspirowane rytuałem afrykańskich kobiet... :P
Cena: 16,99 zł./250 ml.


12. Drogocenny olejek awokado 3w1 Bielenda - w tym przypadku kierowałam się głównie zapachem. Świeży aromat awokado kupił mnie od pierwszego wąchnięcia. 💖
Cena: 13,99 zł./150 ml.


Jak same mogłyście zauważyć, tym razem postawiłam na nawilżenie ciała! Myślę, że po gorących i słonecznych miesiącach, będzie do doskonała forma na regenerację dla skóry i relaks dla duszy... :)