30.06.2015

Błyszcząca tafla wody z Mary Kay



Myślisz, że nie potrzebujesz rozświetlacza?
Dzisiaj spróbuję wyprowadzić Cię z błędu!

Mnie zrozumienie, że puder rozświetlający jest sprzymierzeńcem, a nie wrogiem kobiet, zajęło naprawdę dużo czasu... 
A szkoda, bo ten niepozorny blask na policzku robi konkretną robotę!

W mojej toaletce, już od kilku miesięcy, niezmiennie króluje przepięknie opakowany Rozświetlający puder Sheer Dimensions Mary Kay.

Cena: 135 zł./7g.


Przy wyborze odpowiedniego rozświetlacza, należy uwzględnić kilka czynników.
Po pierwsze niezwykle istotny jest dobór właściwego odcienia kosmetyku. Nie powinien on być zbyt ciemny ani za jasny. W pierwszym przypadku może okazać się, że nie uzyskamy pożądanego efektu, w drugim, że będzie on zbyt nienaturalny.
Dlatego ja wybrałam delikatny róż - PEARLS.
Kolor ten będzie wyglądał znakomicie na każdej karnacji!


 Inną właściwością tego rodzaju kosmetyków jest ilość pigmentów rozświetlających twarz. Kiedy jest ich zbyt dużo, osiągniemy efekt błyszczenia, a nasza cera będzie prezentować się starzej niż zazwyczaj. 
Dlatego warto wybierać takie pudry rozświetlające, które zawierają błyskotliwe pigmenty w minimalnych ilościach lub są tak rozdrobnione, że mienią się dopiero pod wpływem światła, tworząc iluzję najlepszego oświetlenia na twarzy.


Makijażowe triki z rozświetlaczem w roli głównej:

- jeśli zaaplikujemy go na wystające części twarzy (kości policzkowe, nos, czoło) to uzyskamy efekt trójwymiaru. Podkreśli on rysy naszej twarzy i doda cerze życia.
Warto jednak zaznaczyć, że rozświetlacze uwydatniają wszelkie niedoskonałości skóry, takie jak zmarszczki czy wypryski. Dlatego jeśli macie skórę problemową, nakładajcie go wyłącznie w miejscach, w których skóra jest najgładsza. 
Tutaj również sprawdzi się metoda: Im mniej, tym lepiej!

- w celu optycznego powiększenia oczu możemy go zaaplikować w wewnętrzne kąciki, 

- jeśli planujemy wielkie wyjście w eleganckiej kreacji, należy oprószyć nasze ramiona i dekolt niewielką ilością rozświetlacza - nasza skóra będzie wyglądać na zdrową i promienną.


Jak same widzicie, produkt ma charakter wielozadaniowy!
Dlatego nikogo nie powinien dziwić fakt, że ten kosmetyk staje się z roku na rok coraz popularniejszy wśród Polek!


 A jak to jest u Was?
Obalacie mój hit czy darzycie go tym samym uczuciem?
A może w ogóle nie używacie tego kosmetyku??




13 komentarzy:

  1. JA używam TheBalm Mary Lou :) Marzy mi się coś w kremie co da idealną taflę :)
    Shein 120$ Giveaway !

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlaczy używam wyłącznie w kącikach oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się uczę na razie używania rozświetlacza ;)
    zmiany widzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda, choć skojarzył mi się bardziej z różem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę złote lub beżowe odcienie, na mojej żółtej cerze inne wyglądają zle;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny ale ta cena... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ślicznie wygląda... na skórze i w opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem czemu produkty tej marki są takie drogie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiscie uwielbiam rozswietlacze. Takie rzeczy jak dobrze dobrany podklad, wlasnie highligh & contour oraz ladne brwi to podstawa makijazu. Nic wiecej nie trzeba dodawac, twarz wyglada wtedy ladnie i swiezo :)

    Pozdrawiam, Ania :)
    http://pandaoverseas.com/

    PS. Zapraszam na rozdanie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rozświelacze:) ten ma piękne tloczenie :)

    OdpowiedzUsuń