25.07.2015

Mydło z loofah - co to takiego??



Jakiś czas temu dostałam przepięknie pachnąca paczkę od Krainy mydła, o której wspominałam Wam tutaj.


Jednym z produktów znajdujących się w pudełku, było różane mydło glicerynowe z wtopioną rośliną loofah.


Zapytacie co to takiego?

Loofah (znana również pod innymi nazwami: luffa, loofa, lufa czy gąbczak) jest owocem trukwy - jednorocznej rośliny pnącej z rodziny dyniowatych, występującej w strefie tropikalnej i subtropikalnej (Afryka, Azja).


Owoc po obraniu ze skórki, wysuszeniu i pokrojeniu zwany jest ,,gąbką roślinną", która w zależności od rodzaju ma różny stopień szorstkości.
W stanie suchym jest sztywna, natomiast w zetknięciu z wodą mięknie.
Z tego względu może być używana do prac domowych, takich jak zmywanie naczyń, szorowanie ubrań przy praniu ręcznym, jak i w miękkiej wersji do peelingu całego ciała.


Gąbka doskonale sprawdza się do codziennego stosowania w kąpieli i pod prysznicem zamiast myjek z tworzyw sztucznych. 
Łączy w sobie jednocześnie zalety mydła i rękawicy peelingującej.
Dobrze się pieni, usuwa trudno zmywalny brud na dłoniach i delikatnie wygładza szorstkie miejsca na stopach, łokciach czy kolanach.
Co więcej, idealnie spisuje się jako pogromca cellulitu!

Ciekawostka:

W europejskich i azjatyckich uzdrowiskach mydła z gąbką loofa są bardzo znane z uwagi na ich naturalną zdolność leczniczą.
Pobudzają one bowiem komórki skóry do regeneracji, poprawiają ukrwienie, przynoszą ulgę przy bólach stawów, ujędrniają i wygładzają nasze ciało.


Skład mydła:

Aqua, Glycerin, Sorbitol, Sodium Stearate, Sodium Laurate, Propylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Stearic Acid, Lauric Acid, Loofah, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, Parfum, Linalool, Papaver, Somniferum Seed, Amyl Cinnamal, Cl 18050.

W środku zatopione były również prawdziwe nasiona owocu loofah, które niestety wypadły mi podczas rozpakowywania. :/


Zapach:

Aromat, jest według mnie kolejną zaletą tej niepozornej kostki.
Róża, jak wiadomo jest królową olejków eterycznych. 
Aczkolwiek w tym przypadku nie utożsamiałabym jej z babcinymi kosmetykami, ale z zapachem lata i ogrodu, w którym zyskamy poczucie duchowej harmonii, odprężenia i relaksu. 


Warto jednak zaznaczyć, że kwiat ten nie tylko oddziałuje na nasze zmysły, ale posiada również silne właściwości ściągające i antyseptyczne.
Wzmacnia i poprawia nawilżenie skóry, nadaje jej blask, rozjaśnia zaczerwienienia i usprawnia maskowanie pękających naczynek.
 


Dla kogo?

Mydło jest odpowiednie do każdego typu cery, ale przede wszystkim idealnie pielęgnuje skórę dojrzałą i wrażliwą.

Czy jestem zadowolona?

Jak najbardziej!
 I z całą pewnością sięgnę po kolejną kostkę! 
Uwielbiam takie mydlarniane nowości, niestety mam wrażenie, że są mniej wydajne.


Cena: ok. 10 zł./ 100 g.




18 komentarzy:

  1. Kiedyś uwielbiałam tego typu mydła, teraz pozbyłam się już wszystkich kostek z łazienki i nie chce do nich wracać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne mydełko, pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny kolor tego mydełka :) lubię mydła z lufą, używam okrągłych z Tso Moriri, ale do tej pory myłam nimi tylko dłonie - muszę wypróbować na całe ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda całkiem ładnie. Tak się zastanawiam czy wnętrze nie przeszkadza trochę podczas kąpieli. :P
    ~ Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie się prezentuje takie mydełko ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe mydełko,muszę dopisać do listy zakupów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa recenzja + już obserwuje :*
    impossible-jula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wygląda ale jeszcze nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda ale jeszcze nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za mydełkami w kostkach ale to mi się podoba :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy wcześniej nie widziałam :) Ale ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wygląda to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie najważniejszy w kosmetykach jest zapach. Wszystkie balsamy, płyny pod prysznic, czy nawet szampony wybieram "nosem" i jeśli to mydełko ma rzeczywiście zapach lata jak mówisz to jak spotkam je kiedyś w jakiejś drogerii, czy mydlarni pewnie się skuszę. :)

    http://orbid.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń