29.12.2015

W blasku świec...



Święta Bożego Narodzenia już za nami, więc odwyk od stałego łącza uważam za zakończony!
Mam nadzieję, że spotykamy się dzisiaj w komplecie i że żaden brzuch nie eksplodował od nadmiaru świątecznych pyszności? :)
Ale dosyć już o tym jedzeniu, bo nie jest ono przecież tematem przewodnim!
W blasku świec, czyli widoczny powyżej tytuł wpisu może oznaczać tylko jedno, to będzie kolejny post o PartyLite!



Dla tych którzy nie wiedzą, PartyLite to jeden z największych na świecie producentów ekskluzywnych świec, świeczników oraz akcesoriów do dekoracji wnętrz.



 Dzisiaj chciałabym Was jednak zapoznać z podgrzewaczami tej marki. 
Brzmi zbyt standardowo?? Niekoniecznie!



Teoretycznie te małe świeczki przypominają ogólnodostępne w każdym sklepie tealighty,
 w praktyce różni je bardzo wiele...

Po pierwsze opakowanie:

*** Wosk umieszczony jest w grubych, plastikowych osłonkach, które nie nagrzewają swojej powierzchni, dzięki czemu nie powodują odbarwień na blatach i w każdej chwili możemy je przenieść na inne miejsce.
*** Bezbarwna powierzchnia zamiast metalowej przesłony. Nigdy nie zwróciłabym na nią uwagi, gdybym nie zobaczyła na własne oczy zasadniczej różnicy! Światło w świecach PartyLite jest dużo jaśniejsze, ponieważ tworzy wokół siebie klimatyczną poświatę. Światło w standardowych tealightach ucieka do góry.



Po drugie wnętrze:

 Czas palenia: ok. 3-6 godzin (dwa razy dłuższy niż w przypadku tradycyjnych podgrzewaczy).

Zalecenia producenta: ,,Nie gaś świeczki, jeśli pozostało tylko 1/3 objętości wosku, ponieważ po ponownym zapaleniu, świeczka może nie dopalić się do końca. 
Miejsce to oznaczone jest za pomocą cienkiej linii na plastikowej osłonce."



Po trzecie zapach: 

Nie jest duszący i przytłaczający, nie wywołuje również żadnych niepożądanych skutków ubocznych. Zdecydowanie ktoś tutaj zadbał o idealne wyważenie intensywności poszczególnych akordów.
Niestety w dużych pomieszczeniach piękny aromat jest bardzo słabo wyczuwalny.



Poza genialną kompozycją zapachową i świetnym designem warto również wspomnieć o szerokiej gamie dostępnych modeli. Firma ma bowiem w swoim asortymencie ponad 40 wersji aromatyzowanych podgrzewaczy!!
Nie mam wątpliwości, że każdy znajdzie wśród nich zapach odpowiedni dla siebie!

Cena: 75 zł./18 sztuk


P.S. Dystrybucją produktów PartyLite zajmują się konsultantki, które łatwo można wyszukać, korzystając z przeglądarki na stronie firmy.


14 komentarzy:

  1. świetna są -jakiś czas temu miałam te podgrzewacze z Party Lite

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się strasznie podoba to, że są w plastikowych opakowankach :D wiele lampionów na tym zyskuje bo blaska idzie od samego spodu na boki a nie tylko w górę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam świeczki i różnego rodzaju podgrzewaczy tych jeszcze nie miałam, ale w najbliższym czasie być może się skuszę ^^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem przyjemnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze ich nie miałam, ale w przyszłym roku to się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny pomysł z tym, ze oslonki są przezroczyste.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają uroczo przez to, że są przezroczyste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie podgrzewacze, ładnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  10. O tych podgrzewaczach nigdy nie słyszałam : ) Ale wydają się całkiem inne niż te zwykłe :)

    OdpowiedzUsuń