15.03.2016

Wiosenne spotkanie blogerek w Lublinie



Siedzę otulona kocem, z laptopem na kolanach i piję gorącą herbatę. Zapalenie oskrzeli unieruchomiło mnie na dobre! Ale nie narzekam, każda sytuacja ma przecież swoje plusy i minusy... Dzięki tygodniowemu zwolnieniu mogę wreszcie spokojnie odpocząć, nadrabiać filmiki nakręcone przez moje ulubienice i z wielką radością, bez pośpiechu, skrobać dla Was post o tym, jak upłynął mi 12 dzień marca. :]


 Kilka tygodni temu otrzymałam e-maila z zaproszeniem na spotkanie lubelskich blogerek, dlatego też szybko zakreśliłam w kalendarzu podaną datę i czekałam na szczegóły...

W sobotę, o nieprzyzwoicie wczesnej porze, wyczołgałam się z łóżka i z zapasem chusteczek w ręku ruszyłam w stronę Lublina. Okropne korki na drodze nieco spowolniły mój entuzjazm, ale o dziwo i tak na miejscu pojawiłam się jako pierwsza! :]
Włoska Restauracja Portofino to cudowne miejsce położone wprost nad malowniczym Zalewem Zemborzyckim! Jestem w 100% pewna, że przepiękne wnętrza i niesamowicie romantyczny klimat tej knajpki urzekły chyba każdą uczestniczkę spotkania.


Od lewej: Wioletta, ja, Kasia, Monika (organizatorka), Madzia (organizatorka), Milenka, Marzenka, Magdalena i Marta.

Skoro część oficjalną mamy już za nami, przejdźmy do kolejnego etapu spotkania, czyli autorskiego quizu przygotowanego przez organizatorkę Monikę.
 Zwykle nie zdarza mi się być osobą roztrzepaną, nadmiernie podekscytowaną czy mającą trudności z przekazywaniem swoich uczuć. Jednak ostatnie blogerskie spotkanie, w którym uczestniczyłam miało miejsce już ponad pół roku temu i muszę przyznać, że trochę się uwsteczniłam jeżeli chodzi o kosmetyczne nowości. Nie, nie kochana, Duracel i Duraline to dwie różne kategorie tematyczne. :D


Po długim i wyczerpującym ,,teście na inteligencję", przyszedł czas na znajomość witryn koleżanek po fachu. Tutaj nasze szare komórki wykazały się nieco większą kreatywnością. :)


 Dlatego gdy zakończyłyśmy część pisemną przyszedł czas na niespodzianki:


Punktem kulminacyjnym spotkania była jednak licytacja, z której cały zysk został przeznaczony na rzecz Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami ,,Lubelski Animals".


Całą akcję wsparły również:





Miejmy nadzieję, że chociaż część piesków ze Schroniska przy ul. Metalurgicznej 5 w Lublinie otrzyma swój prezent na nadchodzące święta. Ich przerażone oczy są bowiem niekończącą się odchłanią smutku i nieufności wobec człowieka. Potrzeba naprawdę ogromnej odwagi aby przejść obok nich obojętnie...


I to już wszystko co dla Was na dzisiaj przygotowałam...


Każde spotkanie wiąże się z dużą ilością uśmiechu i pozytywnej energii. I chyba każdej z nas w minioną sobotę tego właśnie było potrzeba...

Jeszcze raz bardzo dziękuję Madzi i Monice za zaproszenie! :* To było naprawdę sympatycznie spędzone popołudnie!


13 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że spotkanie się udało! :)) Widać, że panowała bardzo sympatyczna atmosfera ^.^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło było Cie poznać :)
    To był fany dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i wzajemnie! :D świetna z Ciebie kobitka! :P

      Usuń
  3. Widać, że świetnie się bawiłyście :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością było super,
    takie spotkania to świetna sprawa ;)
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wracaj do zdrowia!
    Super sprawa z licytacją dla piesków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To był przyjemnie spędzony dzień :) Miło było Cię znowu widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne dziewczyny!!! Miło się patrzy :) Miłego dnia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  8. miło było Cię poznać Madziu :) nie wyglądałaś na chorą podczas spotkania ;) w każdym bądź razie odpoczywaj, kuruj się i wracaj do zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że mogłam Cię poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie również Kasiu :) do następnego :)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie spotkania! W ubiegłą sobotę brałam udział w Dniu kobiet w Dębicy:) Relacja w weekend :)

    OdpowiedzUsuń