13.02.2015

Post motywacyjny!



Od kilku miesięcy prowadzę dogłębną pielęgnację mojej osoby. Nie jest to jednak pielęgnacja ciała, a duszy. 
Postanowiłam zacząć dbać o siebie i przywiązywać większą uwagę do mojego spokoju ducha. Nie było łatwo, bo jestem raczej osobą pobłażliwą i lekko naiwną. Porywczą, rozgadaną i nerwową. Jednak w moim życiu przyszedł czas, w którym potrzebowałam zmian od zaraz!
Nie powiem, na początku było ciężko... 
Jak zawsze wygrywał refleks, a dopiero później w ruch wkraczały przemyślenia.
I tak trwałoby to w nieskończoność...
Jednak kilkanaście lekcji stanowczości i pokory zmieniły moją dotychczasową mentalność. 
Już nie zwracam uwagi na to, co myślą inni, nie reaguję na zaczepne rozmowy i nie zatrzymuję się przy zawistnych jednostkach.
W końcu stałam się bardziej opanowaną, spokojną i... szczęśliwą osobą!
Idę za głosem serca i wytrwale spełniam cele, które teraz są moim priorytetem!
Ostatni rok studiów, wymagająca praca, pomoc dzieciakom z Domu Dziecka i pisanie bloga zajmują mi tak naprawdę 23 godziny mojej doby. Jednak muszę Wam powiedzieć, że mimo ogromnego zmęczenia, już od dawna nie czułam tak wielkiej satysfakcji z tego co robię jak teraz. 

Wczoraj położyłam się spać o 4 nad ranem, wysokie ambicje znów wzięły górę... 


Na spełnienie marzeń trzeba jednak ciężko pracować...



...bo szczęście dwojga ludzi, zależy od nich samych...


11 komentarzy:

  1. Powodzenia w realizacji celów;) ja niestety też jestem nerwowa

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za Ciebie i zebys wszystko osiagnela ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny post :* Niech ci się spełnią wszystkie marzenia :) Zapraszam serdecznie do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też staram się pracować nad sobą, choć cierpliwości i opanowania wciąż jeszcze często mi brakuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że na wszystko znajdziesz czas i w końcu będziesz mogła też się wyspaĆ ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech spełnią się wszystkie Twoje marzenia, główka do góry:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja pomoc dzieciom z Domu Dziecka jest nieoceniona :) Dobre masz serduszko.

    OdpowiedzUsuń