13.01.2019

Azjatycki rytuał pielęgnacyjny?? To nie dla mnie! Sensitive Vegetal Yves Rocher



Azjatki, a szczególnie Japonki i Koreanki, są mistrzyniami i wielbicielkami pielęgnacyjnych rytuałów. Podchodzą do nich z taką samą nabożnością jak do ceremonii parzenia kawy czy jogi. Są sumienne i cierpliwe w nakładaniu kolejnych warstw kosmetyków, wcieraniu ich, wklepywaniu, zmywaniu i znów nakładaniu. 
Używają bardzo wielu kosmetyków, z których każdy ma określone przeznaczenie i kolejność. Nie ma więc mowy o tym, żeby rano umyć twarz jedynie wodą i żelem oczyszczającym, bo proces porannego oczyszczania i wieczornego demakijażu składa się z co najmniej kilku kroków pielęgnacyjnych.  
__________________________________________________________

Informacje o tym, ile czasu poświęcają Japonki i Koreanki na dbanie o siebie i porównanie tego z naszymi - często błyskawicznymi i pospiesznymi - zabiegami może niejedną z nas lekko zestresować. Nie denerwujcie się jednak!
Zazwyczaj to, co ma zastosowanie w kulturze azjatyckiej, niekoniecznie sprawdzi się na polskiej ziemi. 
Przy naszym tempie życia takie rytuały są zwyczajnie awykonalne!
Brakuje nam czasu na popołudniowy relaks, spędzenie kilkudziesięciu minut z dziećmi czy przeczytanie kilku stron książki, a co mowa o godzinnym wykonywaniu wieczornego demakijażu?! 

 

No cóż... Pewne gesty zwyczajnie nie są dla nas!
My Polki, cenimy sobie kosmetyki, które scalą kilka kroków pielęgnacyjnych w jeden i takim produktem zdecydowanie jest delikatny krem do demakijażu twarzy Sensitive Vegetal od Yves Rocher.


Seria Sensitive, to linia przeznaczona do skóry wrażliwej.
 Nie posiada ona substancji pieniących, alkoholu, sztucznych barwników, czy parabenów. 
Co więc kryje się w składzie tego produktu?

Aqua - woda,

Isopropyl Palmitate – „suchy” emolient, który sprawia, że kosmetyk się lepiej rozsmarowuje i tworzy film ochronny. Może przyczyniać się do powstawania zaskórników (chociaż tutaj nie to dużego znaczenia, skoro jest do produkt do demakijażu, który powinniśmy całkowicie spłukać),
Methylpropanediol  – glikol organiczny, odpowiada za lepsze wnikanie składników w skórę. Ma także właściwości nawilżające,
Glycerin – substancja nawilżająca, wspomaga konserwację produktu,
Hydrogenated Coconut Oil – utwardzony olej kokosowy, emolient, może też pełnić rolę rozpuszczalnika substancji aktywnych,
Cetearyl Alcohol – emolient, zagęstnik, tworzący ochronny film,
Glycol Distearate – emolient oraz emulgator, używany w produktach myjących, tworzy ochronny film na skórze,
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter – czyli dobrze znane nam masło shea. Emolient, który pozostawia warstwę okluzyjną, odżywia i uelastycznia skórę, ma również właściwości przeciwzapalne,
Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil – olej sezamowy, emolient, odżywia i regeneruje skórę, ma właściwości bakteriobójcze,
Aphloia Theiformis Leaf Extract – wyciąg z liści Aphloia theiformis, wykazuje działanie ściągające i ochronne,
Ceteareth-33 – emulgator, substancja myjąca,
Ethylhexylglycerin – konserwant, wykazuje działanie nawilżające,
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer – poprawia konsystencję i stabilizuje emulsję, przedłuża jej trwałość,
Xanthan Gum – zagęstnik i stabilizator emulsji,
Sodium dehydroacetate – konserwant,
Tetrasodium EDTA – stabilizator emulsji, który przedłuża trwałość,
Sorbic Acid – konserwant,
Tocopherol – inaczej witamina E, antyoksydant, wzmacnia naczynia krwionośne, ma działanie odżywcze i ochronne, konserwant fazy tłuszczowej,
Sodium Hydroxide – regulator pH,
Rutin – przeciwutleniacz, wzmacnia naczynia krwionośne, działa przeciwzapalnie i kojąco,
Sigesbeckia Orientalis Exctract – wyciąg z boskiej trawy, pełni funkcję tonującą oraz antyoksydacyjną, ujędrnia oraz koi skórę,
Acacia Senegal Gum  – guma arabska, zagęstnik,
Citric Acid – kwas cytrynowy, reguluje pH.

Jak widać, kosmetyk faktycznie nie zawiera w swoim składzie typowych detergentów. Krem natomiast jest pełen emolientów i nawilżaczy. 
Jak podaje producent ponad 93% składników w tym produkcie jest pochodzenia naturalnego!

Cena: 34,90 zł./125 ml. 


Jak sprawdził się w działaniu?


Krem kupiłam z myślą o wieczorach, gdy nie mam czasu/siły na gimnastykę z balsamem myjącym i gąbeczką Konjac. Zazwyczaj sięgam wtedy po zwykły żel do twarzy albo płyn micelarny, z którymi niestety dokładne oczyszczenie okolic oczu (zwłaszcza z tuszu do rzęs) jest problematyczne. Sensitive Vegetal miał być więc szybkim wybawcą w codziennej rutynie pielęgnacyjnej. Wczytując się w skład, początkowo myślałam, że będzie to typowy tłuścioch, który ze względu na zawartość masła shea, rozmaże większość makijażu i w efekcie końcowym zapcha moją cerę do granic możliwości. 
Nic bardziej mylnego!
Konsystencja kremu jest dosyć lekka i łatwo się rozprowadza. Doskonale rozpuszcza wszelkie kosmetyki kolorowe i właściwie wykonuje około 80% mojego wieczornego demakijażu! 
Produkt nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry, a co więcej pozostawia ją miękką i nawilżoną.Według mnie jest to odkrycie 2018 roku, które znacząco ułatwiło mi moją codzienną rutynę!
Czy kupię go ponownie?
Zapewne w najbliższej przyszłości TAK, choć interesuje mnie również bliźniacza wersja Riche Creme w postaci olejku.



09.01.2019

Bo naszym priorytetem jest czas i skuteczność! Garnier Moisture+ Aqua Bomb




Dzień, zwykle już od pierwszych chwil po ostrym dźwięku budzika, niesie ze sobą wiele wymogów. Przygotowanie śniadania, kawa, odprowadzenie dziecka do szkoły, wyprowadzenie psa, wybranie się do pracy, zapłacenie rachunków, zrobienie zakupów... Zaległości i sprawy, które trzeba załatwić ,,na wczoraj". 
Wieczór często wcale nie wygląda lepiej. Późny powrót, zmęczenie i obowiązki domowe. Wydaje się, że trudno wygospodarować chwilę tylko dla siebie, gdy ciągle ktoś o coś pyta, czegoś chce i w dodatku często jeszcze dzwoni telefon i przychodzą wiadomości.
 I właśnie wtedy należy pomyśleć, że czas zwolnić... 


Jak mówią badania rynku wykonane przez jedną z firm, naszymi priorytetami są w głównej mierze czas i skuteczność, 
być może dlatego tak chętnie inwestujemy w zabiegi medycyny estetycznej i wysokiej jakości produkty do.... 
...pielęgnacji domowej!
Tak, dobrze słyszycie! Kupując regularnie maseczki do pielęgnacji twarzy, wbrew pozorom wydajemy na nie równowartość jednego profesjonalnego zabiegu wykonanego w salonie kosmetycznym.
Skąd więc taki wybór? Powody są prozaiczne: wspomniany brak czasu, łatwość i wygoda w stosowaniu.


Moją ulubioną maseczką, którą używam systematycznie już od ponad roku jest Moisture+ Aqua Bomb od Garniera.

 Moisture + Aqua Bomb to maska na tkaninie ze 100 % włókna celulozowego, które idealnie przylega do konturów twarzy. Maseczka ma za zadanie nawilżyć, wygładzić, ujędrnić i nadać skórze blasku. 
Krótko mówiąc stanowi ekwiwalent tygodnia nawilżania w jedyne 15 minut
 Nasączona jest ona składnikami naturalnymi (wyciąg z granatu), kwasem hialuronowym i serum nawilżającym.
 Pełny skład podaję poniżej:
Aqua/Water, Propylene Glycol, Glycerin, Alcohol, p-Anisic Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hamamelis Virginiana Leaf Water/Witch Hazel Leaf Water, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Limonene, Mannose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Punica Granatum Fruit Extract, PVM/MA Copolymer, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Sorbic Acid, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance.

Jakie wrażenia?
 
  Jak to bywa w przypadku masek jednorazowych, efektów cud ciężko jest się dopatrzeć po jednej aplikacji i wiadomo, że trzeba postawić na regularną pielęgnację, żeby móc odnieść się do obietnic producenta. To co udaje się zauważyć, to bardzo silne nawilżenie, odświeżenie i rozjaśnienie cery.
 
Nie odczuwamy tutaj dyskomfortu, w postaci przesadnego ściągnięcia skóry, właściwie nie ma go wcale!
Skóra jest miękka, napięta i wygładzona. Więcej nie oczekuję, bo takie było właśnie jej główne przeznaczenie.

Cena: ok. 8 zł.


06.01.2019

Jestem żoną kierowcy...




Wstajesz rano... Dzień mija nie wiesz kiedy, a wieczorem znów to uczucie pustki i bezsilności. Wszystko tak samo, codzienność, do urlopu daleko, a w Twoim życiu nie dzieje się nic szczególnego. Żadnych fajerwerków, nuda i melancholia. Próbujesz zająć czymś swój czas, podnosisz kwalifikacje, piszesz kolejne sprawozdanie, oglądasz wiadomości ze świata... Znów nie ma z kim porozmawiać, znów czujesz tęsknotę i smutek. Znowu jesteś sama. Znasz to? 
Ja znam... Przez ostatnie lata wciąż mam poczucie ogromnie uciekającego czasu. Poczucie, że życie wcale nie jest w moich rękach, a bardziej w rękach losu. Od zawsze byłam aktywna, miałam wiele zainteresowań, mało sypiałam i stawiałam sobie różne cele równocześnie. Jednak wciąż mi czegoś brakowało... Goniłam za dużymi rzeczami, po drodze depcząc wszystkie małe, które choć może nie są największym sensem życia, to pięknie je dopełniają. Wprowadzają harmonię i uśmiech w zwykły dzień. Bo przecież czymś te dni trzeba wypełnić...

***

Jak pisał jeden z najsłynniejszych polskich twórców piosenek, Wojciech Młynarski: 
,,męska rzecz - daleko być, a kobieca – wiernie czekać”
Słowa te najlepiej rozumieją chyba żony i partnerki kierowców ciężarówek, którzy w trasie spędzają większość życia. Pewna hiszpanka Maria Merino doskonale podsumowała żywot związków na odległość. Jeżeli jesteście ciekawe, jakie cienie przysłaniają życiu żonom kierowców, to zajrzyjcie poniżej.

 
Żona kierowcy jest poślubiona z mężczyzną, który ślub wziął też ze swoją pracą, kolegami i ciężarówką.

 ❤ Musi walczyć z innymi kobietami, które chciałyby zająć jej miejsce i wierzyć, że tak się nie stanie.
 ❤ Musi robić dla niego śniadania w środku nocy, aby kolejnych kilka lub kilkanaście spędzić w samotności.
 ❤ Musi zaznajomić się z silnikami, kołami, zapachem Diesla i zaakceptować to, że na ogół wychowuje dzieci sama.
❤ Musi być odpowiedzialna za dom, płacić rachunki, prowadzić samochód do mechanika i radzić sobie z zepsutą spłuczką w ubikacji, bo nikt inny jej nie pomoże.
 ❤ Jest świadkiem frustracji, bo mało kto docenia jego pracę, która znacząco odbija się na zdrowiu całej rodziny.
 ❤ Musi być przyjaciółką, aby go słuchać, kochanką, aby go kochać i żoną, aby o niego dbać.
 ❤ Musi przyzwyczaić się do nagłych zmian planów i dni świątecznych w samotności.
❤ Musi rozumieć to, że on wraca zmęczony i jedyne czego potrzebuje to sen.
 ❤ Musi zaakceptować to, że on kocha swoją pracę ponad wszystko!




  Nikt nie przygotowywał młodziutkich żon do takiego życia – niektóre wiedzą, że warto, choć to trudne… Inne się poddają…
Dlatego... 

 ,,Jeśli Twój mąż jest kierowcą ciężarówki, wszystkiego dobrego.
 Jeśli jesteś kierowcą ciężarówki, doceń swoją żonę!"